W Warszawie kobieta mieszka od 10 lat w mieszkaniu, gdzie w nocy jest jasno jak w dzień - tuż za oknem jest billboard

1 marca 2023 17:02
W Warszawie kobieta mieszka od 10 lat w mieszkaniu, gdzie w nocy jest jasno jak w dzień - tuż za oknem jest billboard фото

W mieszkaniu lokatora budynku położonego w centrum Warszawy przy al. Jerozolimskie 119A jest zawsze jasne, nawet w nocy - wszystko dzięki świecącemu billboardowi zamontowanemu tuż za oknem.

„Budzę się w nocy, ale jest jasno jak w dzień. Chodzenie po mieszkaniu, zakładanie maski do spania, której nienawidzę, ale którą powinnam nosić. Kiedy nie mogę zasnąć, zaczynam podróżować między sypialnią a salonem w nadziei, że uda mi się gdzieś zasnąć. Staram się kłaść do łóżka tylko wtedy, gdy jestem bardzo zmęczona – mówi kobieta.

Dziennikarze "Wyborcza" dowiedzieli się o sytuacji w tym domu dzięki wideo Tiktok. Udało im się porozumieć z mieszkańcem, którego mieszkanie co wieczór zalewane jest niebiesko-białym światłem z billboardu o powierzchni prawie 50 metrów kwadratowych.

Kobieta ma na imię Tatiana, pochodzi z Ukrainy. Według niej, kiedy właśnie wynajmowała dom, billboard za oknem nie świecił - reklama się zmieniała. Kobieta dowiedziała się o jego istnieniu kilka dni później, kiedy został ponownie włączony. „To miało być mieszkanie krótkoterminowe, bo długo wierzyłam, że wrócę na Ukrainę. Życie potoczyło się inaczej i teraz mieszkam tu od około dziesięciu lat. Prawdopodobnie przyzwyczaiłem się do tego ”- mówi Tatiana.

Sama tarcza montowana jest na dachu domu przy al. Jerozolimskich 121/123, skierowany jest na wschód, tak aby był widoczny dla pieszych i kierowców jadących z centrum miasta. Billboard stoi w tym miejscu od 20 lat - w 2004 roku urząd burmistrza próbował go zakazać, ale sąd stanął po stronie inwestora.

Poproszony o komentarz, właściciel billboardu, Cityboard Media, powiedział, że billboard nie narusza przepisów budowlanych, ale firma odmówiła szczegółowych informacji.

Tatyana ma nadzieję, że pewnego dnia tarcza zostanie usunięta. Lokatorzy jej domu nie protestują, bo problem dotyczy tylko kilku mieszkań. Spółdzielnia, która jest właścicielem domu, powiedziała, że ​​nie jest świadoma problemu, ponieważ nie było żadnych skarg, ale obiecała „działać w najlepszym interesie naszych najemców”.


Podobne wiadomości: